Cisza Kanonu



Kto kiedykolwiek znalazł się w kościele zjednoczonym w cichej modlitwie Kanonu, ten doświadczył, czym rzeczywiście jest wypełniona cisza, która stanowi zarówno głośne i natarczywe wołanie do Boga, jak i przepełnioną Duchem modlitwę.
Kard. Joseph Ratzinger "Duch liturgii"

Centralną częścią Mszy św. jest Kanon. Rubryki Missale Romanum nakazują, aby był on odmawiany przez kapłana po cichu. Ks. Antoni Nojszewski (Liturgia rzymska, Lublin 1903) podaje następujące powody cichego odmawiania Kanonu:
  1. Są pewne czynności i pewne tajemnice we Mszy św., które się tak ściśle wiążą z charakterem kapłana, że tylko on, i on jeden może być użyty jako narzędzie przy ich spełnieniu. Takiem jest poświęcenie czyli konsekracya Ciała i Krwi P. Jezusa ze wszystkiemi modlitwami i obrzędami, które przed i po spełnieniu towarzyszą tej tajemnicy. Dopuścić w niem udziału świeckim, nietylko niewłaściwością by się nazwało, ale, rzec można, świętokradzkim wdzieraniem się do sprawowania tajemnicy, do której szczególne kapłan bierze poświęcenie. Wiele jest rzeczy wiernym i kapłanowi w ofierze spólnych; w nich nietylko mogą, ale powinni wszyscy czynny brać udział. Kapłan do niego zachęca, owszem pobudza obecnych jużto śpiewaniem lub głośnem odmawianiem pewnych części , jużto ostrzeganiem, że Pan jest między nimi, jużto nawoływaniem: módlmy się, podnieśmy serca itp; lecz gdy się zbliża ofiarowanie, a szczególniej kanon, kapłan przycisza głos, zatapia się w tajemniczem skupieniu, bo ofiarować, bo poświęcać Ciało i Krew Zbawiciela to jego wyłączna, niepodzielna czynność i władza; a ludowi zaledwie uczuciem i myślą wolno się łączyć  i towarzyszyć.
  2. Cisza podczas kanonu staje w doskonałej harmonii z istotą najświętszej Ofiary. P. Jezus tak nieznacznie zstępuje na ołtarz, że tego nikt dopatrzeć nie zdoła, i tak się pod postacią chleba i wina głęboko ukrywa, że go żaden zmysł odczuć nie potrafi. Ten spokój święty, ta cisza cudowna, którą wokoło  siebie Zbawiciel roztacza, jest napomnieniem, aby i kapłan się do niej zastosował, do niej się nastroił i pocichu, jakby tylko na ucho, do Obecnego na ołtarzu przemawiał. Gdy pierwszy raz przychodził P. Jezus na świat, wszystko, opiewa Kościół, w głębokim milczeniu pogrążone było; serca tylko w grocie Betlejemskiej mówiły, na ustach zaś i w około cisza uroczysta zalegała; więc słusznie, gdy na ołtarz przez usta kapłana przychodzi, aby go również w cichości przyjmowano i witano. 
  3. Nic tyle nie pobudza do czci, nie przejmuje uszanowaniem a nawet religijną trwogą, jak milczenie i cisza przy sprawowaniu świętych tajemnic. "Pan w Kościele świętym swoim", mówi Prorok, "niech umilknie cała ziemia przed obliczem jego". Niema wznioślejszej w Kościele Chrystusa modlitwy nad kanon i większej tajemnicy nad przeistoczenie, przez które sam Pan staje prawdziwie w Kościele swoim. Nigdzie też milczenie i cisza nie są właściwsze jak w tej części świętej Ofiary.