sobota, 27 lipca 2013

X Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego

Dzieło naszego uświęcenia byłoby rzeczą niemożliwą, gdybyśmy chcieli dokonać go własnymi siłami, jedynie bowiem przez Ducha Świętego czyny nasze nabierają wartości nadprzyrodzonej, której z siebie nie mają. Oto co Kościół tłumaczy nam dziś, dając nam pojęcie prawdziwej pokory chrześcijańskiej. Bogu zawdzięczamy unikanie grzechu, otrzymanie zań przebaczenia i możność wymówienia choćby Imienia Jezus dla stwierdzenia Jego Bóstwa.
W przypowieści o faryzeuszu i celniku Boski Mistrz piętnuje pychę, polegającą na ufaniu we własne siły, a objawiającą się w gardzeniu bliźnimi.
"Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych" w opracowaniu Benedyktynów Tynieckich, Tyniec 1949

propria mszalne

Lekcja z listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian:
Bracia: Wiecie, że gdyście byli poganami, ciągnęło was nieodparcie ku niemym bożkom. Otóż zapewniam was, że nikt, pozostając pod natchnieniem Ducha Bożego, nie może mówić: «Niech Jezus będzie przeklęty!». Nikt też nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: «Panem jest Jezus». Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim zaś objawia się Duch dla [wspólnego] dobra. Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha, innemu jeszcze dar wiary w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania w jednym Duchu, innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo, innemu rozpoznawanie duchów, innemu dar języków i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków. Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce. (1 Kor 12, 2-11)  


Z Ewangelii według świętego Łukasza: 
Powiedział też do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: "Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam". Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: "Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!" Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».
(Łk 18, 9-14)