czwartek, 7 sierpnia 2014

IX Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego

Msza święta o godz. 9.30


Tekst dzisiejszej Mszy kładzie nacisk na naukę, jaką powinien czerpać człowiek z historii świata. Lekcja mszalna przedstawia nam nieszczęścia i kary Boskie, jakie spadły na żydów już w Starym Testamencie za nieposłuszeństwo Panu Bogu. Wszystko to było i jest dla nas przestrogą, abyśmy nie upadli w pokusach. Pokusa bowiem nie jest jeszcze grzechem, i nie dopuszcza Pan Bóg kusić nas ponad to, co wytrzymać możemy, ale upadek w pokusie jest grzechem ciężkim, i nie możemy się potem skarżyć, że spotyka nas za to kara. Tkliwe serce Pana Jezusa płacze nad niewierną Jerozolimą, jak opowiada nam dzisiejsza Ewangelia święta, tym niemniej zapowiada jej straszną karę Bożą. Nie skorzystała ona z tej przestrogi, tym bardziej my chrześcijanie powinniśmy się modlić, abyśmy my z niej korzystali i chwalili imię Pańskie (graduał). Pomaga nam w tym przede wszystkim Komunia święta i uczestnictwo we Mszy św. o co prosimy w sekrecie i modlitwie po Komunii.
10 sierpnia Kościół wspomina w liturgii również św. Wawrzyńca - diakona i męczennika z czasów papieża Sykstusa II.

Z katechizmu:
WIERZĘ, że Przenajświętszy Sakrament jest nie tylko pokarmem naszym na życie wieczne, ale i naszą ofiarą eucharystyczną, w której sam Pan Jezus ofiaruje się za nas Bogu Ojcu.

WIERZĘ, że w tej ofierze eucharystycznej bierze się udział w sposób najdoskonalszy przez połączenie się duchowe z Panem Jezusem i ofiarowanie się wraz z nim Bogu na ofiarę Jemu miłą.

WIERZĘ, że ofiarować powinniśmy wraz z Panem Jezusem i samych siebie Bogu Ojcu we Mszy, dla uwielbienia Go, dla podziękowania Mu za wszystkie dobrodziejstwa Jego, dla przebłagania Go za grzechy nasze i dla uproszenia Go o łaski nam potrzebne.

WIERZĘ, że Mszę świętą ofiarować można również za dusze w czyśćcu albo w intencji naszych bliźnich, którzy nawet gdy są nieobecni korzystają z owoców tej niekrwawej ofiary Chrystusa.

Na podstawie Mojego niedzielnego mszalika z objaśnieniami opracowanego przez ks. Józefa Stedmana, Nowy Jork, 1940.