piątek, 31 maja 2013

II Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego

Chrystus wyzwolił nas z niewoli szatana i grzechu i wprowadził do swojego Kościoła (antyfona na wejście, lekcja). Powołanie do Kościoła wiąże się z zaproszeniem na ucztę eucharystyczną i na biesiadę życia wiecznego. Eucharystia nie jest nagrodą, lecz posiłkiem, do którego winni zbliżać się zwłaszcza chorzy i słabi (ewangelia). Udział we Mszy świętej przez Komunię świętą pomaga nam z dnia na dzień wzrastać w łasce Bożej (sekreta). Kto uchyla się od uczty eucharystycznej, naraża się na utratę życia wiecznego.

(Mszał Rzymski w opracowaniu benedyktynów tynieckich, Poznań 1963). 
Propria mszalne do wydruku
Z listu św. Jana Apostoła: 
Najmilsi: Nie dziwcie się, jeśli świat was nienawidzi. My wiemy, żeśmy przeszli ze śmierci do życia, bo miłujemy braci. Kto nie miłuje, trwa w śmierci. Każdy, kto nie miłuje brata swego, mordercą jest. A wiecie, że żaden morderca nie ma w sobie życia wiecznego. Przez to poznaliśmy miłość Boga, że oddał za nas życie swoje; i my winniśmy oddać życie za braci. Kto by miał majętność tego świata, a widziałby brata swego w potrzebie i zamknął przed nim serce swoje ― jakże może w nim przebywać miłość Boża? Synaczkowie moi! Nie miłujmy słowem ani językiem, ale czynem i prawdą.
(J 3, 13-18) 

Z Ewangelii według św. Łukasza:
Onego czasu: Powiedział Jezus faryzeuszom tę przypowieść: «Człowiek pewien zgotował wieczerzę wielką i wezwał wielu. I posłał sługę swego w godzinę wieczerzy, aby powiedział zaproszonym, żeby przyszli, bo już wszystko gotowe. I poczęli się wszyscy społem wymawiać. Pierwszy rzekł mu: Kupiłem wieś i koniecznie muszę pójść, a obejrzeć ją; proszę cię, miej mnie za wymówionego. A drugi rzekł: Kupiłem pięć par wołów i idę ich próbować; proszę cię, miej mnie za wymówionego. A inny powiedział: Żonę pojąłem, a przeto nie mogę przyjść.
I wróciwszy ów sługa oznajmił to panu swemu. Wtedy rozgniewany gospodarz rzekł do sługi swego: Wynijdź rychło na ulice i na drogi miejskie, a ubogich i ułomnych, i chromych, i ślepych wprowadź tu.
I rzekł sługa: Panie, stało się, jak rozkazałeś, a jeszcze jest miejsce. I rzekł Pan do sługi: Wynijdź na drogi i opłotki, a przymuszaj do wejścia, aby dom mój był zapełniony. A powiadam wam, że żaden z owych mężów, którzy byli zaproszeni, nie zakosztuje wieczerzy mojej».